Zwariowane, rozgadane, roześmiane i roztańczone. Oto cheerleaderki Chrobrego

Jeśli piłkarski Chrobry jest pod jakimś względem wyjątkowy na tle pozostałych trzecioligowych klubów, to z pewnością decyduje o tym obecność cheerleaderek. Od początku sezonu grupa kilkunastoletnich dziewczyn urozmaica spotkania ligowe z udziałem głogowskiej drużyny, co jest ewenementem w niższych klasach. Działające pod szyldem MZKS-u dziewczęta przygodę z tańcem i pomponami zaczęły w ubiegłym roku.
– Dla mnie osobiście, jak i dla reszty dziewczyn, początki nie były trudne. Wszystkie znamy podstawy akrobatyki. Ale już dla trenerki, na pewno tak. Wydaje mi się, że z dziewczynami na ogół ciężko się pracuje. Nie o to chodzi, że mamy trudne charaktery, ale o hałas. Jesteśmy dosyć głośne i ciężko nad nami zapanować, ale myślę, że mimo wszystko i tak idzie nam całkiem dobrze – opowiada z uśmiechem jedna z tańczących dziewczyn, Marta Książkiewicz.
Wiosna 2010 to nowy stadion, walka o awans i zapewne jeszcze większa publika.
– Poprzeczkę mamy ustawioną wysoko, ale jeszcze nie raz postaramy się zaskoczyć – zapewnia trener Katarzyna Pitoń.
Dziewczyny starają się jak tylko mogą i choćby z tego powodu warto poświęcić im więcej miejsca. A więcej o samej grupie w specjalnym dziale cheerleaders.