

28 maja stadion przy Wita Stwosza przeżył jeden z najważniejszych wieczorów ostatnich lat. Chrobry podejmował ŁKS Łódź w półfinale baraży o awans do Ekstraklasy. Sam fakt, że spotkanie tej rangi odbywało się w Głogowie, był nagrodą za bardzo dobry sezon zasadniczy. Na trybunach czuć było, że nie jest to zwykły mecz ligowy.
Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, dlatego o awansie musiała rozstrzygnąć seria rzutów karnych. W takich momentach stadion staje się czymś więcej niż tłem. Każde podejście do piłki, każda interwencja bramkarza i każdy strzał były przeżywane wspólnie przez zawodników i kibiców. Chrobry wygrał konkurs jedenastek 5:4 i awansował do finału baraży.
To był wieczór, który dobrze podsumowywał cały sezon: drużyna nie miała największego budżetu ani najszerszej kadry w lidze, ale potrafiła wytrzymać presję i walczyć do końca. Podobnie było na trybunach. Kibice przez cały mecz żyli każdym fragmentem gry, a po ostatnim skutecznym karnym stadion eksplodował z radości.
Awans do finału oznaczał, że Chrobry znalazł się o jedno zwycięstwo od historycznego wejścia do Ekstraklasy. Rywalem miała być Wieczysta Kraków. Głogów dostał więc zaledwie kilka dni na ochłonięcie po jednym z najbardziej dramatycznych spotkań sezonu i przygotowanie się do kolejnego, jeszcze większego wyzwania.
Źródła: oficjalne wyniki Betclic 1 Ligi, lokalne relacje meczowe.




