6 bramek, Łukasz Stepokura w polu i wyrównanie w dziesięciu

Remisem 3:3 zakończył się drugi środowy sparing Chrobrego, który w meczu przeciwko czwartoligowemu GKS-owi Kobierzyce był tworzony głównie przez zmienników i juniorów. Gole padły łupem Krystiana Kowalskiego, Łukasza Malesy i Sebastiana Szali. Ponadto między słupkami stanął testowany 25-letni Tomasz Judkowiak w swojej karierze mający przygody z GKS-em Katowice czy Pogonią Szczecin. Zaliczył kilka udanych interwencji, ale nie uniknął też błędów.

Już w 6 minucie pomarańczowo-czarni wyszli na prowadzenie, gdy świetne dośrodkowanie Mariusza Wolbauma skutecznie wykończył Krystian Kowalski. 14 minut później skapitulował wspomniany Judkowiak, choć w tym przypadku piłkę podbił nieszczęśliwie interweniujący Radosław Kałużny, tym samym myląc własnego goalkeepera. Jeszcze w 23 minucie przyjezdni podwyższyli na 2:1, gdy na czystą pozycję wychodził jeden z zawodników rywali, ale ci krótko cieszyli się z prowadzenia, gdyż 5 minut później, po dośrodkowaniu Mateusza Niedźwiedzia z rzutu rożnego, futbolówkę głową do bramki skierował Łukasz Malesa. Chwilę wcześniej Niedźwiedź nie wykorzystał rzutu karnego po faulu na Mariuszu Kostku.
W drugiej odsłonie na placu gry pojawiło się jeszcze więcej młodych graczy, bo Arek Waszkowiak, Sebastian Szala i Konrad Kaczmarek. Słabiej wyglądały też poczynania podopiecznych Janusza Kubota, co przypłacili utratą gola w 60 minucie, choć tylko z rzutu karnego. Jeszcze z dystansu zdążył huknąć Niedźwiedź, przy czym piłka odbiła się od poprzeczki, i na boisku doszło do dość kuriozalnej sytuacji. Schodzącego Radosława Kałużnego nie miał kto zmienić, więc zastąpił go… Łukasz Stepokura. Bramkarz Chrobrego zagrał jednego z bardziej wysuniętych piłkarzy i czasami nawet potrafił sprytnie ściągnąć na siebie defensorów GKS-u. Jakby tego było mało, chwilę później, przez moment, graliśmy w dziesięciu, gdy z boiska pilnie musiał zejść Konrad Kaczmarek. Całość przebija to, że właśnie wtedy padło wyrównanie. Na 8 minut przed końcem gałę wzdłuż bramki posłał Arkadiusz Waszkowiak, a przy dalszym słupku przysłowiową kropkę nad postawił Sebastian Szala. Wcześniej, piłka po strzale wspomnianego Kaczmarka odbiła się od słupka.

Sparing – 3 marca 2010, 16:30 – Głogów
Chrobry Głogów – GKS Kobierzyce 3:3 (2:2)
Bramki (Chrobry): Krystian Kowalski 6, Łukasz Malesa 28, Sebastian Szala 82.
Chrobry: Judkowiak – Wolbaum, Malesa, Bukraba (30 Waszkowiak), Kosmala, Kałużny (70 Stepokura), Filipiak, Żmijowski, Niedźwiedź, Kowalski (46 Kaczmarek), Kostek (46 Szala).