Awans do I ligi to (chyba) za mało

Grupa kibiców Chrobrego Głogów przyglądała się wczorajszym obradom Rady Miasta. Wtorkowa sesja była dla klubu szczególna, bo pod głosowanie poddano kilka wniosków o przyznanie dodatkowych środków na rzecz Chrobrego. Ten obejmujący największą sumę – 300 000 zł z przeznaczeniem na stypendia sportowe dla pierwszoligowych już piłkarzy – nie przeszedł. Przeciwko była większość radnych nie mających po drodze z prezydentem.

Podczas sesji pod głosowanie poddano trzy wnioski. Pierwszy na sumę 125 000 zł jako nagrody dla piłkarzy i trenerów, drugi – 225 000 zł to zmiany infrastrukturalne i wspomniany już trzeci obejmujący stypendia sportowe na drugą część roku. Dwa pierwsze zaakceptowano, ale tego trzeciego już nie. Emisja filmu o działalności Chrobrego i wystąpienie dyrektora Przemysława Bożka, który mówił m.in. o jednym z najmniejszych budżetów, którym Chrobry będzie dysponował wśród pierwszoligowców na kontraktowanie piłkarzy, wreszcie sukces dla całego miasta jaki był awans na zaplecze Ekstraklasy nie przekonały większości radnych. Głosami 11:9 wniosek odrzucono. Przeciwni byli radni PO oraz SLD. Co bardziej zaskoczyło, nawet ci, którzy w przeszłości zasiadali u sterów Chrobrego, Janusz Piechocki oraz Zbigniew Sienkiewicz.

Podobnie stało się z inicjatywą stowarzyszenia „Patriotyczny Głogów”, którego szeregi częściowo tworzą kibice. Ich obywatelski projekt uchwały o nadaniu powstającym ulicom na Żarkowie nazw związanych z Żołnierzami Wyklętymi, pod którym podpisało się ponad 1300 głogowian (podpisy zbierano m.in. na stadionie), po prostu wylądował w… koszu. Wspomniana większość radnych wybrała swój projekt i go poddała pod głosowanie.