Chrobry gra dalej

Po padających w odstępstwie 60 sekund golach Konrada Węglarza i Przemysława Stasiaka Chrobry Głogów pokonał u siebie Orła Ząbkowice Śląskie 2:0 i tym samym zdobył wojewódzki Puchar Polski. Nudny był to jednak finał, ale nie to jest ważne tylko fakt, że 20 lipca podopieczni Ireneusza Mamrota po raz pierwszy od wielu lat przystąpią do centralnych rozgrywek PP.

Widowisko, jakie stworzyli piłkarze Chrobrego i Orła nazwać typowo wakacyjnym byłoby chyba najtrafniejsze. To był najnudniejszy mecz, jaki oglądaliśmy na stadionie przy Wita Stwosza w tym sezonie, co jednak dziwić nie może. W końcu przecież… wakacje.

Przewaga pomarańczowo-czarnych nie podlegała dyskusji, jednak ta nie od razu była wyraźna. Spory kawał czasu też minął zanim po raz pierwszy poważniej zagrozili bramce Orła. Zrobił to wychodzący na czystą pozycję Bartosz Machaj, z którym pojedynek wygrał wybiegający z własnej bramki Marcin Kamieniarz. Strzał z rzutu wolnego w wykonaniu starszego z Machajów, Mateusza, sparował w bok goalkeeper z Ząbkowic, a główka Przemysława Stasiaka, po wrzutce Mateusza Hałambca, była niecelna. Na tym można zakończyć relacjonowanie pierwszej połowy.

Druga, gdyby nie celne trafienia, byłaby tak samo ospała, bo długo brakowało pokaźniejszego zagrożenia pod którąkolwiek z bramek. Choć w tym momencie przewaga głogowian była już zdecydowana, to gole nie wisiały w powietrzu. Gospodarze sprawę załatwili jednak błyskawicznie, bo w 60 sekund. W 72 minucie na czystą pozycję wychodził Konrad Węglarz, i choć był naciskany przez rywala, pewnie mocnym uderzeniem pokonał Kamieniarza. Goście nie zdążyli ochłonąć, a już nie mieli po co gonić. Chwilę później na 2:0 podwyższył bowiem Stasiak, który także miał przed sobą tylko bramkarza i położył go strzałem w kierunku dalszego słupka. Po takiej dawce podopieczni Ireneusza Mamrota rozkręcili się na dobre i mieli okazje na zadanie kolejnych ciosów. Po rajdzie Arkadiusza Waszkowiaka prawą stroną i wycofaniu piłki do niepilnowanego, stojącego w obrębie linii pola karnego Hałambca, ten trafił w goalkeepera Orła. Blisko szczęścia byli jeszcze ponownie Węglarz, który przymierzył technicznie obok bramki, i Hałambiec, przy którego mocnej próbie z dystansu piłka odbiła się od wewnętrznej części poprzeczki i wyszła w pole.

Obie drużyny otrzymały od przedstawicieli Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej puchary, sprzęt sportowy, a ich najlepsi zawodnicy telewizory. W Chrobrym ten ostatni przypadł Krzysztofowi Kotlarskiemu.

Chrobry Głogów – Orzeł Ząbkowice Śląskie 2:0 (0:0)
1:0 Węglarz 72
2:0 Stasiak 73

Chrobry: Zator – Machaj B. (67 Ochota), Michalec, Kotlarski (89 Suchecki), Bukraba, Wolbaum, Hałambiec, Machaj M., Kaczmarek (55 Węglarz), Stasiak, Ochmański (77 Waszkowiak). Niewykorzystane zmiany: Mazur, Żmijowski, Sypień.

Orzeł: Kamieniarz – Madej, Okrojek, Gadziński, Szczepek, Wiszowaty, Fruga, Zieliński, Wróbel (77 Paw), Guła, Kupiec.

Żółte kartki: Waszkowiak – Wróbel.

Widzów: 600 (gości 0).