Chrobry po pierwszym spotkaniu

W środę z samego rana piłkarze Chrobrego Głogów spotkali się po raz pierwszy z trenerem Ireneuszem Mamrotem. Chwilę później przystąpili do badań wydolnościowych, które tym samym rozpoczęły ponad dwumiesięczny okres przygotowawczy do rundy wiosennej. Tradycyjnie cykl specjalistycznych pomiarów poprowadził dr Bartosz Ochman. Co najbardziej interesuje kibiców, w zespole pojawiło się kilka nowych twarzy, jednak prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu dowiemy się, czy będą to pierwsze wzmocnienia klubu.

Większość piłkarzy trzecioligowca zrobiło kilka kółek wokół hali. Każde kolejne na coraz większym tętnie.
– Osiągnięte z tych badań wyniki powyznaczają wartości progowe, jakim tętnem i w jakim czasie zawodnicy mają pracować. Bardzo ważne jest bowiem to, by w pierwszym okresie przygotowań nie popełnić błędu – powiedział Ireneusz Mamrot, nowy szkoleniowiec MZKS-u.

We właściwe treningi pomarańczowo-czarni wejdą w czwartek. Od tego momentu będą spotykać się przez sześć dni w tygodniu, przez pięć trenując dwa razy dziennie. Do ich dyspozycji są siłownia, hala, boisko i teren.
– Do końca tygodnia będą nam towarzyszyć zajęcia wprowadzające. Od poniedziałku skupimy się na treningu tlenowym i siłowym, nad czym będziemy mocno pracować w pierwszych dwóch tygodniach. Z kolei później wejdziemy w trening beztlenowy, mieszany, glikolityczny. Inne obciążenia będą też na siłowni. Zatrzymamy się przy treningu „core”, który polega na wykorzystaniu ciężaru własnego ciała. Z tego, co zdążyłem się zorientować, piłkarze jeszcze nie spotkali się z taką formą zajęć. Ponadto wiele miejsca poświęcimy taktyce. Każdy trener ma swój punkt widzenia i będę dążył do tego, aby przekonać piłkarzy do swoich wymagań w tej kwestii. Stąd początkowe treningi na sztucznej murawie będą typowo taktycznymi – dodał trener Mamrot.

Szeregi Chrobrego na środowe badania tworzyło nie tylko kilku nowych piłkarzy, ale także część zawodników w wieku juniorskim. Byli m.in. Sebastian Szala, Bartosz Machaj czy Konrad Kosmala.
– Nie chciałbym rzucać słów na wiatr, dlatego ci chłopcy będą brani pod uwagę. Do 18-osobowej kadry chciałbym dokooptować czterech, pięciu młodszych graczy, by cały czas z nami pracowali. Co prawda mają szkołę, więc odpadną im poranne zajęcia, ale postaram się tak to wszystko dostosować, aby przebywali z nami jak najdłużej. Co prawda jeszcze z nimi nie rozmawiałem, ale te trzy najbliższe dni daję sobie na poukładanie wszystkich pozostałych spraw. Jak wspomniałem, kilku z nich poważnie liczy się w grze, więc nie są tu bez celu, żeby ktoś zobaczył, że tak jest – zakończył były szkoleniowiec Polonii Trzebnica.

O nowych twarzach w drużynie wkrótce.