Czas zacząć!

Już tylko godziny dzielą nas od prawdziwie męskiego, prawdziwie piłkarskiego święta. Dokładnie o 20:54 ze stadionu w Gelsenkirchen zabrzmi Mazurek Dąbrowskiego – zabrzmi iście wyjątkowo, inaczej.Atmosferę wyczekiwania daje się także wyczuć, zauważyć w Głogowie – „poodkurzane” kuszulki z takimi nazwiskami jak Świerczewski czy Trzeciak wśród przechodniów podążających ulicami miasta, przyozdobione balkony i samochody, a nawet tak banalne sytuacje, jaką są kolejki w punktach bukmacherskich. Wszyscy są święcie przekonani o jednym – po 32-óch latach Polacy przełamią złą passę i wreszcie zwyciężą w inauguracyjnym pojedynku! Innej opcji nie ma, innej być nie może! Meczem z Ekwadorem rozpoczynamy serię wspólnych spotkań w restauracji „Dziupla” – korzystając z okazji, pragniemy raz jeszcze wszystkich bardzo serdecznie zaprosić. Chyba nie trzeba dodawać, że obowiązują biało-czerwone barwy – święte, bo nasze. Dziś startujemy o godz. 20:00, o kolejnych na bieżąco będziemy informować. I miejmy nadzieję, że tych będzie jak najwięcej. Wystarczy wyjść z grupy. A dalej? – dalej to może zdarzyć się już wszystko… Dosłownie wszystko. Co będzie, jeśli się nie uda? – frajerzy pozostaną frajerami i widząc takie mecze, jak ten z Kolumbią, zrobią wszystko, by wykorzystać nadarzającą się okazję w celu dowartościowania się. Bo niezwykła jest tak naprawdę wierność, prawdziwie niezwykła. Ci, którzy w ten sposób mogą o sobie powiedzieć, mają największe prawo, mają pierwszeństwo, by cieszyć się z dzisiejszego zwycięstwa, bo ono będzie na pewno – innej myśli nie można do siebie dopuszczać. Życzmy sobie, aby za sprawą dzisiejszego wyniku, piątkowy wieczór… zlał się z sobotnią nocą.

Radio Elka spytało o stanowisko trenera Chrobrego i naszego wychowanka, reprezentującego aktualnie barwy Górnika Polkowice – Pawła Żmudzińskiego.

Romuald Kujawa:

„Polacy dziś wygrają. Z Niemcami mogą się pokusić o jakiś remisik, z Kostaryką na pewno zdobędą komplet punktów i mając ich na koncie 7 – wyjdą z grupy. Mistrzami Świata zostaną Brazylijczycy. Jestem pod wrażeniem ich gry, dlatego są moimi faworytami.”

„Żmuda”:

„Jestem patriotą i wierzę w wyjście z grupy. Jak będzie później – ciężko powiedzieć. Prawdopodobnie na tym zakończy się nasza przygoda, chociaż wierzę w ten zespół i śmiało moglibyśmy pokusić się o niespodziankę. W każdym razie wyjść z grupy – na pewno wyjdziemy!”

A więc – Polsko, do boju!