Jakiś tłum przez miasto gna…

… to dziś Chrobry mecz swój gra” – tak musieli myśleć wszyscy przechodnie widzący pomarańczowo-czarną wiarę sunącą w stronę stadionu w ubiegłym sezonie. A to za sprawą tak wysokiej frekwencji, której na Wita Stwosza nie było już od 14 lat. W przeciągu wszystkich piętnastu ligowych spotkań na trybunach zasiadło ok. 17300 osób, co daje średnią 1156 osób na mecz. Ostatnio lepszy wynik zanotowano w sezonie 1995/96, gdy średnio każdy pojedynek głogowian śledziło 1870 widzów. Średnia była by zapewne jeszcze bardziej okazała, gdyby cały sezon rozgrywano na głównym obiekcie. Biorąc pod uwagę tylko mecze rundy wiosennej minionego sezonu średnio na stadionie mecze Chrobrego oglądało 1537 ludzi. Rekord frekwencji padł podczas szlagierowego spotkania z Górnikiem Wałbrzych, który obesrowało aż 3500 osób. Ogólna liczba widzów przekładała się także na liczebność najgłośniejszego na meczach Pomarańczowo-czarnych sektora, który osiągał największą w swojej historii ilość 1000 dopingujących głów.
Wszystkie te statystyki świadczyć mogą świetnie o tym, że choć futbol w ostatnich latach w naszym mieście nie stał na najwyższym poziomie, to zapotrzebowanie na lepsze jego wydanie jest wielkie. I liczymy, że już w najbliższym sezonie uczyniony zostanie spory krok w tym jedynym możliwym kierunku.