Konrad Węglarz wrócił, Paweł Woźniak też

Po kilku miesiącach przerwy zupełnie nieoczekiwanie Konrad Węglarz powrócił do treningów. Od końca ubiegłego tygodnia napastnik Chrobrego Głogów uczestniczy w zajęciach rezerw i choć droga do gry w ekipie trzecioligowców jest bardzo daleka, to kto wie. Z drugą drużyną przygotowują się ponadto Maciej Kononowicz i, od poniedziałku, Paweł Woźniak. Drobny epizod w drugim Chrobrym ma za sobą także, uwaga, Kamil Szczęśniak (!), tyle że był i… zniknął.

Konrad Węglarz, mimo obowiązującego kontraktu, zrezygnował z gry w Chrobrym po zakończeniu poprzedniego sezonu. Odszedł w atmosferze konfliktu z klubowymi działaczami i trenerem Januszem Kubotem. Przed startem kolejnej edycji rozgrywek pojawiał się na treningach i w meczach sparingowych rezerw, ale nie wytrwał w tym długo. Podjął pracę w kopalni, a grę na murawie zamienił na piłkę nożną halową. Do Chrobrego wrócił z końcem ubiegłego tygodnia. Ma za sobą rozmowę ze szkoleniowcem i jeśli tym razem wytrwa w klubie dłużej, ma szansę na powrót do pierwszej drużyny. Przed nim jednak długa droga.

Maciej Kononowicz, mimo prób, jeszcze nie znalazł nowego klubu, więc ogranicza się do treningów drugiego zespołu. Do ekipy Jarosława Wielgusa w poniedziałek powrócił także doświadczony wychowanek MZKS-u Paweł Woźniak. Obaj jeszcze przed startem okresu przygotowawczego zostali przesunięci do rezerw i, jak się okazuje, nie mają rozwiązanych umów z Chrobrym.

W przypadku Kamila Szczęśniaka nie da się napisać więcej, niż to, że wpadł i wypadł. W klubie był widoczny przez dwa dni nowego roku, raz indywidualnie trenując, i… słuch po nim zaginął.