NTO: Sędzia Mariusz S. zatrzymany

Nowa Trybuna Opolska poinformowała, że w poniedziałek rano w swoim mieszkaniu w Opolu zatrzymany został podejrzany o korupcję sędzia Mariusz S. Co ów postać ma wspólnego z Chrobrym?
W sezonie 2003/2004 prowadził trzy spotkania z udziałem naszej drużyny w ramach rozgrywek III ligi – dwukrotnie pojedynek z awansującym wtedy Zagłębiem Sosnowiec i wyjazdowy z Lechią Zielona Góra. Wszystkie trzy minimalnie przegraliśmy. Wzbudziły one zarazem sporo kontrowersji. Bramki, których być nie powinno i te, które jak najbardziej należało uznać to tylko część „roboty”, jaką wykonał dla nas S. Szczególnym echem odbiło się spotkanie z Zagłębiem w Głogowie 8. listopada 2003 roku (1-2), a po meczowa wymiana zdań zza zamkniętymi drzwiami ówczesnego trenera „pomarańczowo-czarnych” Bronisława Przygrodzkiego z arbitrem pojedynku, którą nagrała TV, przeszła do historii. „Uważam, że wypaczył pan wynik meczu! My gramy tylko dla tych wspaniałych kibiców, a pan zepsuł im to święto!” – to słowa Przygrodzkiego, które zapamiętało wielu z nas, bo i zapomnieć się nie da. Tak samo, jak tego spektaklu przy Wita Stwosza, na koniec którego 2-tysięczna publika pożegnała Mariusza S. dokładnie tak, jak sobie na to zasłużył, przez co kontrowersyjny arbiter musiał opuszczać murawę stadionu w dodatkowym towarzystwie w nieco szybszym tempie. Kilka miesięcy później w Zielonej Górze i Sosnowcu nie uznał nam bramek, które dawały Chrobremu jeden punkt (Lechia – Chrobry 1-0; Zagłębie – Chrobry 3-2). Dwukrotnie działo się to w końcowych elementach gry, a wielu postronnych obserwatorów wyrażało zdziwienie decyzjami sędziującego.

Cały artykuł – TUTAJ.