Ostatni raz w domu…

Przed nami ostatni pojedynek na głogowskim stadionie w sezonie 2005/2006. Ważny zarówno od strony sportowej, jak i kibicowskiej. Kibice Dozametu – cóż, do tej pory, lekko ujmując, albo nie po drodze było im do Głogowa, albo owej drogi w ogóle nie było (czerwcowy mecz bez udziału publiczności).

Czy swoją niemoc, lub jak kto woli – pecha w tym kierunku przełamią w sobotę? Miejmy nadzieję, że sprawią nam miłą niespodziankę na zakończenie rundy. Tym bardziej, że jakichkolwiek ku temu przeszkód nie ma…
Liczymy także na niespodziankę ze strony naszych piłkarzy. Dlaczego pokonanie Nowosolan należy rozpatrywać w kategoriach niespodzianki? – ich „brak szczęścia” w Katowicach i Jastrzębiu oraz już 100-procentowe wywiązanie się z ultimatum postawionego przez zarząd mówią same za siebie.
Z drugiej strony, sobotnie spotkanie do zwykłych nie należy, o czym świadczą perypetie z Dozametem z zeszłego sezonu (przypomnijmy – porażki 3-5 i 2-4). Co prawda rehabilitacja naszych piłkarzy miała już miejsce, ale tylko częściowo – wysokie zwycięstwo w sierpniu na terenie rywala nie może zmazać poprzednich, nazwijmy to, wpadek. Słowa same cisną się na usta – należy wziąć odwet z czerwcowy mecz w Głogowie!
A patrząc na miejsce rywala w tabeli i ich dotychczasowe wyniki nie będzie to rzeczą łatwą. Plasujący się na 7 lokacie w ligowej stawce Dozamet traci do nas zaledwie 2 punkty. Nasi najbliźsi rywale urwać je na wyjeździe potrafią, co udowodnili we Wrocławiu (1-0), Radzionkowie (2-0), Jastrzębiu (3-1), czy też Zielonej Górze (1-1). Respekt budzi ich ostatni pojedynek na własnym powdwórku, gdzie o dziwo, po bardzo dobrym spektaklu pokonali Polar 2-1, choć to nie oni pierwsi trafiali do siatki. Nowosolscy kibice z całą pewnością mogą być dumni ze swojej drużyny, zwłaszcza, że ostatnie miesiące takiego stanu rzeczy nie zapowiadały – pojawiały się nawet głosy o możliwości wycofania drużyny z rozgrywek. Na sobotni mecz do Głogowa przyjadą całkowicie zmobilizowani, więc i takiego podejścia do sprawy nie może zabraknąć w naszych szeregach. Co prawda, ostatnie 5 spotkań na Wita Stwosza to nasze zwycięstwa, a po raz ostatni gorycz porażki przełknąć musieliśmy blisko 4 miesiące temu, ale samymi statystykami tego meczu nie wygramy. Panowie piłkarze, nas interesuje tylko i wyłącznie zwycięstwo. My ze swojej roli wywiązaliśmy się bez zarzutów, pora na Was! Do pełni szczęścia brakuje tylko kompletu punktów w sobotę, by spokojnie i w dobrych nastrojach przeczekać ten jakże długi rozbrat z ligową kopaniną.
Wspólnie zakończmy niezwykle udaną jesien 2005 w naszym wykonaniu, w jak najliczniejszym gronie pojawiając się w sektorze. Początek meczu o godz. 13:00. Zapraszamy!!!

W pozostałych interesujących nas meczach Polar gości Walkę, rewelacyjna Pogoń – Odrę, natomiast Gawin – Miedziankę.