Paweł Woźniak i Ihor Bykanow blisko Chrobrego

Po przynajmniej dobrym występie przeciwko I-ligowcowi z Poznania, tym razem słabsze w wykonaniu głogowian starcie z IV-ligowcem. Pomarańczowo-czarni nie wykorzystali posiadanej przez siebie przewagi i zremisowali ze Sprotavią Szprotawa 0:0. Długimi momentami gra Chrobrego nie kleiła się, a przy stworzonych sytuacjach do zdobycia bramki brakowało precyzji. Swoje potrafili stworzyć także goście. Zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy dwukrotnie wykazać musiał się Michał Długosz.
W Chrobrym, oprócz Michała Łużnego, Szymona Zboralskiego i Ihora Bykanowa, na boisku pojawiła się trójka nowych graczy: doskonale znany w Głogowie Paweł Woźniak, Artur Pawlaczyk z Szamotuł i Klim Khodzamkulow.

Mecz z IV-ligowcem nie wyszedł głogowianom szczególnie okazale, ale trener Chrobrego Janusz Kubot uspokaja.
– Cały czas jesteśmy w okresie ciężkiej pracy i widać, że troszkę brakuje nam świeżości, szybkiego operowania piłką. Mokra płyta skłania do szybkiej gry, więc z tym był problem. Trochę kłopotów mieliśmy z grą w środku. Po meczu z Wartą wydawało się, że funkcjonuje ona super, a tymczasem okazuje się, że nie do końca. Każde spotkanie jest nagrywane, więc mamy materiał do analiz. I choć parę rzeczy wymaga jeszcze naprawy, to jednak cały czas jestem optymistycznie nastawiony – skomentował szkoleniowiec MZKS-u.

Przeciwko Sprotavii na placu gry zaprezentowało się ogółem sześciu przymierzanych do Chrobrego piłkarzy. Na chwilę obecną dwóch z nich jest blisko zagoszczenia w Głogowie na dłużej.
– Tematy z poszukiwaniem środkowych napastników dogrywaliśmy wcześniej, jeszcze przed tym, gdy przyjechał do nas Ihor. Jak już się pojawił kolejny zagraniczny zawodnik, to należało mu dać szansę. Jednak widać, że to nie ten sam poziom, który prezentuje Bykanow, więc na pewno stąd wyjedzie. Cały czas szukamy też rozwiązania na lewej stronie tak w obronie, jak i pomocy. Artur Pawlaczyk z Szamotuł jest jednak nieprzygotowany i nie wyglądał dziś ciekawie, choć dostrzegam w nim potencjał. Spośród testowanych graczy najkrótszą drogę w stronę Chrobrego ma Paweł Woźniak, bo z nim jest wyjątkowa sytuacja. Klub już nie ma środków finansowych na cele transferowe, a jest wolnym zawodnikiem, który dodatkowo zgodził się na grę za darmo przez pierwsze pół roku. W zespole widzę Ihora Bykanowa. Wszystko jest na dobrej drodze, klub dogadał się z zawodnikiem, do załatwienia pozostały jedynie sprawy z Flotą Świnoujście – dodał Janusz Kubot.

25 lipca 2009, godz. 11:00 – Głogów
Chrobry Głogów – Sprotavia Sprotawa 0:0

Skład Chrobrego (I połowa): Długosz – Pietruszko, Kotlarski, Błauciak, Bukraba, Kowalski, Hałambiec, Niedźwiedź, Pawlaczyk, Szczęśniak, Bykanow.
Skład Chrobrego (II połowa): Stepokura – Łużny M., Papuszka, Herbuś, Bukraba, Filipiak, Węglarz, Woźniak, Pawlaczyk, Zboralski, Khodzamkulow.