Podsumowanie 14. kolejki

Piłkarze Chrobrego byli bliscy sprawienia niespodzianki w meczu z zaskakującym na minus GKS-em. Czego zabrakło? Wedle po meczowych wypowiedzi zawinili najbardziej doświadczeni, a więc ci, po których w takich spotkaniach powinno wymagać się najwięcej. 3:3 z Rakowem, 3:4 z rezerwami Zagłębia… Ileż można?

Wojciech Drożdż: „Myślę, że mecz był przynajmniej dla nas pełen dramaturgii. Sądzę, że dla gospodarzy również. GKS mógł prowadzić 5:0, nawet i więcej, bo sytuacji do zdobycia bramek w I połowie miał dużo. Wymusiła to sytuacja, straciliśmy szybko dwa gole, które ustawiły nas do gry zupełnie otwartej i musieliśmy atakować żeby coś zdobyć. Udało się dzięki temu i szkoda tylko, że po tak ewidentnych błędach doświadczonych zawodników nie dowieźliśmy remisu. Sądzę, że w przekroju drugiej połowy na pewno nie byliśmy zespołem słabszym.”

Piotr Błauciak: „Przed meczem zakładaliśmy, że jedziemy tu po 3 punkty. Wynik 3:2 nas nie zadowala. Jesteśmy zszokowani słabą grą naszych doświadczonych zawodników. Mogę powiedzieć, że zostawiliśmy tu dużo zdrowia, dużo walki, byliśmy drużyną lepszą w tym spotkaniu. Strzelamy dużo bramek na wyjazdach a nic z tego nie wynika, strzelamy dwie bramki na wyjeździe a nie możemy wygrać meczu. Jest nam bardzo przykro, że przegraliśmy to spotkanie. Bardzo się cieszyłem, że GKS Katowice wszedł do III ligi. Czekałem na ten mecz w Katowicach, kiedy przyjdzie 10 000 ludzi. Wtedy jest podwyższona adrenalina. Chcieliśmy grać przed tak piękną publicznością. Dwa dni przed pojedynkiem dowiedzieliśmy się, że nic z tego nie będzie. Szum na stadionie był taki, że nie słyszałem, co do mnie mówił kolega i kazałem sędziemu wyłączyć tą kasetę, bo było za głośno. Dopiero później powiedziano mi, że to doping na żywo.”
Wywiady za: www.gieksiarze.pl

Jeśli warunki pogodowe diametralnie się nie pogorszą, w tym roku czekają nas jeszcze trzy potyczki. Dwie najbliższe na własnym terenie – z solidnym III-ligowcem, jakim jest zabrzańska Walka i potrafiącym dokonać rzeczy niebywałych Gawinem. Oba do wygrania, oba wygrać trzeba. Długiej zimowej przerwy w spokoju już nie wytrwamy, ale warto zrobić wszystko, by oczekując wiosny nie myśleć jak będzie w IV lidze, tylko jak jej uniknąć.

Nasz najbliższy rywal zremisował na własnym terenie ze Szczakowianką Jaworzno, kolejny, ku zaskoczeniu wszystkich, znacznie przystopował II-ligowe zapędy jastrzębian, zwyciężając 2:1. Goście do praktycznie odciętej od świata miejscowości dotarli mocno spóźnieni, gdyż zgubili trasę. Nic dziwnego, nie jedni tracili zdrowie próbując dostać się do Królewskiej Woli. To okazało się sporym autem piłkarzy Gawina. Zawodnicy GKS-u wyszli na boisko w zasadzie prosto z autokaru i kompletnie nie rozgrzani stracili bramkę zaraz po wznowieniu gry. Bramkę, która ustawiła przebieg spotkania.
W derbach woj. lubuskiego bez niespodzianek. No, może poza jednym, czym jest dość liczna obecność fanów ze Słubic, o których wydawało się, że słuch zaginął. Robiący na początku furorę Stilon zdaje się opadać z sił. Czy „pięć minut” gorzowian dobiega końca? Wiele wskazuje na to, że jednak tak. Nie inkasują kompletu „oczek” od pięciu spotkań, w sobotniej potyczce z silną Polonią notują czwarty z rzędu remis. Scenariusz, który przed rokiem przerabiała Pogoń Świebodzin czy Polar Wrocław, a oglądając się trzy lata wstecz, my…
Dokonujący ostatnio cudów Dozamet tylko zremisował u siebie z rezerwami Zagłębia. O ile zdobyty jeden punkt przez nowosolan należy traktować jako niespodziankę… Ta drużyna robi więcej aniżeli kilka zespołów razem wziętych. Piłkarze klubu, nad którym w dalszym ciągu wisi widmo degradacji z powodu braku środków finansowych na jego utrzymanie, są idealnym przykładem na to, że samą determinacją można zdziałać wiele. Tej im nie brakuje, w przeciwieństwie do wynagrodzenia za to, co robią. Doprawdy, godne podziwu.
Raków Częstochowa przełamał najlepszą defensywą naszej grupy, jaką dysponuje Rozwój Katowice (zaledwie 5 straconych bramek), tym samym dając silny dowód na to, że obecnie jako jedyni zasługują na fotel lidera całej stawki.

Dozamet Nowa Sól – Zagłębie II Lubin 2:2
Widzów: 250
Gości: 0

Stilon Gorzów – Polonia Słubice 0:0
Widzów: 2000
Gości: ok. 60

Raków Częstochowa – Rozwój Katowice 1:0
Widzów: 1500
Gości: 0

Gawin Królewska Wola – GKS Jastrzębie 2:1
Widzów: 300
Gości: [/b]

Pogoń Świebodzin – Skalnik Gracze [b]0:1
Widzów: 500
Gości: 0

Walka Zabrze – Szczakowianka Jaworzno 1:1
Widzów: 200
Gości: 30

TOR Dobrzeń Wielki – Lechia Zielona Góra 2:1
Widzów: 300
Gości: 0

GKS Katowice – Chrobry Głogów 3:2
Mecz bez udziału publiczności.