Podsumowanie 23. kolejki

Chrobremu w rundzie wiosennej ambicji odmówić nie można. Do tego systematycznie dopisuje nam szczęście. Po raz kolejny bezpośredni rywale w walce o utrzymanie zagrali tak, że większa krzywda nas nie dotknęła. Mówią, że szczęście sprzyja lepszym. Na pewno przyda się w serii pięciu najważniejszych spotkań tego sezonu. Gramy kolejno ze Szczakowianką, Dozametem, Lechią, Zagłębiem II i TOR-em. Trzy mecze mamy na własnym terenie, ale trzeba wygrać dosłownie wszystkie!

W Jaworznie Szczakowianka po raczej wyrównanym meczu pokonała Dozamet, któremu wiosenne posiłki zaczynają kompletnie nie pomagać. Po dobrym początku zaliczają trzecią porażkę z rzędu. Na stadionie „Szczaksy” pierwsi wyszli na prowadzenie goście, ale ostatecznie nowosolan twardo na zmienię sprowadziła ustalająca wynik bramką na 10 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. W najbliższej kolejce gramy właśnie ze Szczakowianką, na którą na pewno należy uważać i świadczy o tym nie tylko ostatnia potyczka w wykonaniu jej zawodników, ale i równorzędna walka z GKS-em Jastrzębie w ostatniej kolejce czy umiejętność pokonania defensywy Rozwoju w jeszcze wcześniejszym pojedynku.
Apropo Rozwoju, ten dopiero po raz drugi w tej rundzie pozytywnie zaskoczył swoich fanów, odprawiając z kwitkiem tym razem Lechię. Zielonogórzanie wiosną nie są łatwym kąskiem, będąc jednocześnie jedną z wyróżniających się ekip. Po serii trzech zwycięstw z rzędu musieli jednak uznać wyższość katowiczan, choć początek spotkania na taki akurat scenariusz nie wskazywał. Bramkę dającą prowadzenie zdobył Rośmiarek, ale ostatecznie górowała determinacja Rozwoju, który już po 13 minutach od utraty gola prowadził. Ostateczny cios został zadany w doliczonym czasie gry, kiedy to bramkarz Lechii próbował pomóc swoim kolegom w polu karnym, co jednocześnie obrazuje jak duża chęć pozostania w III lidze cechuje zielonogórzan.
Dla Stilonu pojedynek z katowicką GieKSą był wydarzeniem sezonu pod każdym z możliwych względów. Ekipę gospodarzy po raz pierwszy poprowadził Mariusz Kuras, zastępujący na tej funkcji Marka Czerniawskiego. Od teraz obu panów łączy to, że zarówno jeden, jak i drugi upokorzyli katowiczan. Jesienią Czerniawski poprowadził swoich podopiecznych do zwycięstwa na Bukowej, co było ogromną niespodzianką. Nie mniej zaskakujący jest rezultat sobotniej potyczki ZKS-u z GKS-em. Gospodarze, w przeciągu całego meczu nastawieni raczej na defensywę, minimalnie zwyciężają, jeszcze bardziej oddalając katowiczan od awansu, który zresztą miał być formalnością. Po remisie z Pogonią zaliczają drugą wpadkę z rzędu, nic więc dziwnego, że podchodzący do sektora swoich kibiców piłkarze oglądają ich… plecy.
Równie ciekawie w Częstochowie, gdzie Raków poległ w meczu z Gawinem. Jako trzecia ekipa w 23. kolejce wychodziła na prowadzenie i jako trzecia to prowadzenie szybko straciła. Gawin tym samym, wskakując na pozycję wicelidera, nie po raz pierwszy pokazuje swoje II-ligowe aspiracje, co już zresztą komentowaliśmy… Raków jednak tę stratę może zniwelować już w najbliższy wtorek. Wówczas w zaległym spotkaniu będą podejmowani w Dobrzeniu przez zamykającego tabelę zespół TOR-u.
W pozostałych spotkaniach jak najbardziej po naszej myśli remis Skalnika z rezerwami Zagłębia, podział punktów także w meczu Pogoni z Walką i minimalne zwycięstwo słubickiej Polonii nad walczącym do końca TOR-em.

Szczakowianka Jaworzno – Dozamet Nowa Sól 2:1
Widzów: 1100
Gości: 0

Rozwój Katowice – Lechia Zielona Góra 3:1
Widzów: 350
Gości: 0

Skalnik Gracze – Zagłębie II Lubin 2:2
Widzów: 400
Gości: 0

Polonia Słubice – TOR Dobrzeń Wielki 1:0
Widzów: 300
Gości: 0

Stilon Gorzów – GKS Katowice 1:0
Widzów: 4000
Gości: ok. 500

Pogoń Świebodzin – Walka Zabrze 0:0
Widzów: 400
Gości: 0

Raków Częstochowa – Gawin Królewska Wola 1:3
Widzów: 3000
Gości: 0

GKS Jastrzębie – Chrobry Głogów 1:0
Widzów: 4500
Gości: 48