Podsumowanie 29. kolejki

Na górze tabeli już wszystko jasne. Wcześniej awans zapewnił sobie GKS Jastrzębie, natomiast po przedostatniej kolejce sezonu i zwycięstwie w Głogowie baraże są dla GKS-u Katowice. Cały czas za to walka toczy się w dolnych rejonach – tam może zdarzyć się dosłownie wszystko, jako że tylko TOR nie ma już szans na pozostanie w gronie III-ligowców.

W 8 spotkaniach 29. kolejki padło bagatela 37 bramek i pod tym względem stała się wyjątkowa biorąc pod uwagę cały sezon. Najwięcej, bo aż po 9, obejrzeli kibice w Zielonej Górze i Lubinie. Pojedynek Lechii z TOR-em miał w sobie coś z pożegnania. I było to działanie jak najbardziej celowe. Działacze upadającego klubu postanowili otworzyć bramy stadionu, tak aby każdy mógł wejść za darmo, aby chętnych było jak najwięcej, wreszcie aby pokazać otoczeniu, że piłka nożna w tym mieście zasługuje na istnienie i przede wszystkim ma dla kogo być obecna. Zielonogórscy piłkarze natomiast już po końcowym gwizdku robili sobie… pamiątkowe zdjęcia, co było bardzo wymowne. Chcieli wygrać. I wygrali. Łatwo nie było, bo TOR godnie żegna się z III ligą, ale najważniejsze były trzy punkty, które tylko potwierdzają fenomen Lechii w tej rundzie. Fenomen piłkarzy, którzy przecież grali i grają za darmo. Co dalej z klubem? Tego nie wie nikt, a pewny jest tylko fakt, że straci sporo ludzi, straci piłkarzy, trenerów (wielu pracowników Lechii już zapowiedziało odejście), nie będzie też włodarzy, którzy z końcem czerwca podadzą się do dymisji. Póki co zmierza to w jednym kierunku.
W Lubinie mecz o wszystko dla obu stron. Z presją spotkania świetnie poradzili sobie jednak tylko gospodarze, którzy rozgromili Dozamet 7:2. Nowosolanie niby chcą pozostać w III lidze, ale jak już w 11. minucie przegrywa się 0:3, to fakt ten zdaje się chyba o czymś dobitnie świadczyć. Nie są jeszcze na straconej pozycji, ale sami już chyba nie wierzą.
Pewny swego GKS Jastrzębie właściwie to mógł przejść obok własnego meczu, bo tak trzeba, i zapewne nikt w Jastrzębiu nie miałby o to pretensji. Zwyciężył jednak sport przez duże „S”, zwyciężyła walka fair – wyraźny był przecież podtekst ów pojedynku. Wszak Gawin musiał koniecznie wygrać, aby liczyć się jeszcze w walce o baraże mogące dać II ligę. Zaczęło się po myśli przyjezdnych, którzy już w 8. minucie objęli prowadzenie. Wykorzystali prezent od sędziego głównego, który wskazał na „wapno” i chyba tylko sam wie, dlaczego to zrobił. Gospodarze jednak chcieli się pożegnać z własną publiką tak, jak przystało na świeżo upieczonego II-ligowca, a efektem takiej postawy były 2 zabójcze minuty. Trafieniami kolejno w 84. i 85. sprowadzili Gawin na ziemię, udowadniając tym samym, że jako jedyni z pozostałych ekip zasłużyli sobie na tą 1. pozycję.
Nasz najbliższy rywal, choć ma zapewniony bezpieczny byt, a sam klub nie tryska zdrowiem, gra do samego końca. Choćby o jak najlepszą pozycję na koniec sezonu. W Jaworznie pokonali Szczakowiankę 4:2, sprawiając ze rywale nienajlepiej żegnają się z III ligą*, a także dając wyraz temu, że w środę łatwo mieć nie będziemy.
Stilon przywiózł punkt ze Słubic, ale gorzowskie środowisko ma powody do zmartwienia. Z prowadzenia drużyny na rzecz Odry Wodzisław zrezygnował Mariusz Kuras. Osoba, która bez wątpienia wykonała w Gorzowie dobrą robotę (7 meczów, 1 porażka), a której praca rokowała co najmniej pomyślną najbliższą przyszłość dla Stilonu.

*Jak się okazuje, wycofanie się Szczakowianki wcale nie jest kwestią, której można być pewnym, co obrazuje materiał Gazety Wybroczej:

„Pojawiły się ostatnio wątpliwości, czy rozgrywanie dwumeczu ma sens. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że w przyszłym sezonie z III ligi wycofa się Szczakowianka Jaworzno i zwolni dodatkowe miejsce dla zespołu z regionu. – Nic bardziej błędnego. Baraże mają sens, bo nigdzie nie jest zapisane, że Szczakowiankę – o ile się wycofa – zastąpi nasz zespół. O wolne miejsce na pewno będą ubiegały się też kluby z pozostałych okręgów tworzących III ligę – mówi Teodor Wawoczny, przewodniczący Wydziału Gier ŚlZPN-u.
Obowiązek ewentualnego rozstrzygnięcia sprawy zastąpienia Szczakowianki spadnie na PZPN. – Jesteśmy w trakcie rejestracji nowego, wolnego od długów stowarzyszenia. To jednak nie oznacza automatycznie, że wycofamy się z III ligi. To stanie się faktem dopiero, jeżeli nie otrzymamy licencji [Szczakowianka wystąpiła już z taką prośbą do ŚlZPN-u – przyp. red.] za nieuregulowane długi wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Gra z długami w IV lidze nas nie interesuje – tłumaczy Andrzej Sojka, prezes Szczakowianki. W Jaworznie liczą, że długi (około 150 tys. zł) uda się spłacić dzięki transferom Macieja Budki i Pawła Cygnara, którzy są na testach w Zagłębiu Lubin”.

Zagłębie II Lubin – Dozamet Nowa Sól 7:2
Widzów: 300
Gości: 0

Lechia Zielona Góra – TOR Dobrzeń Wielki 5:4
Widzów: [/b]
Gości: [b]0

Szczakowianka Jaworzno – Walka Zabrze 2:4
Widzów: 500
Gości: 0

GKS Jastrzębie – Gawin Królewska Wola 2:1
Widzów: 2500
Gości: 0

Rozwój Katowice – Raków Częstochowa 1:2
Widzów: 300
Gości: ok. 80

Skalnik Gracze – Pogoń Świebodzin 1:0
Widzów: 200
Gości: 0

Polonia Słubice – Stilon Gorzów 2:2
Widzów: 500
Gości: 74

Chrobry Głogów – GKS Katowice 0:2
Widzów: 400
Gości: 7 – zakaz