Podsumowanie rundy

Blisko 4 miesiące wrażeń, nerwów, smutków i radości już za nami. Czy tego chcemy czy nie (a pewnie nie…) następuje jeszcze dłuższy rozbrat z ligową piłką. Było, minęło, w związku z tym pora na pierwsze podsumowania – bez niepotrzebnych emocji, całkowicie na spokojnie.

Jak doskonale wiemy nasza drużyna po 17 jesiennych kolejkach plasuje się na wysokiej, 5-tej lokacie w tabeli. Czy miejsce może nas w zupełności satysfakcjonować? – patrząc na początek sezonu i nie grzeszącą skutecznością grę – tak, ale mimo wszystko pewien niedosyt pozostanie. Przede wszystkim za sprawą kilku spotkań, które nie miały prawa kończyć się stratą punktów przez naszych zawodników (mecz z Gawinem czy też legnicką Miedzią). Z drugiej strony patrząc na tym polega cały urok futbolu – nigdy nie będzie tak, że wszystkie idzie jak z płatka. Lider był jak najbardziej w zasięgu ręki, ale wedle naszych działaczy „co za dużo, to nie zdrowo” i chyba dopięli swego.

Trochę statystyk:
17 spotkań, w których zdobyliśmy 27 punktów (8-krotnie zwyciężając, 3-krotnie remisując oraz 6-krotnie ponosząc porażkę). Nasi piłkarze to siatki rywala trafiali aż 29 razy, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich zespołów grupy 3. I tu pada pytanie – czy rzeczywiście nasz atak jest tak dobry? Poczynania niektórych zawodników, zresztą nie tylko na murawie, raczej temu zaprzeczają. Najlepszym strzelcem okazał się Druciak (7 goli), dzięki czemu plasuje się na 3 pozycji wsród najczęściej trafiających. Dalej Rośmiarek (6), Pacan i Winniczuk (po 3), Cackowski, Smolin i Węglarz (po 2) oraz Kowalski, Piotrowski, Pojnar i Urbaniak (po 1). Trochę gorzej poczynała sobie nasza defensywa – 18 straconych. Nie ma się czym szczycić i pocieszać, że tylko 5 drużyn ma ich mniej, jako, że wedle trenera Kujawy jest to nasza najsliniejsza formacja. A to już do czegoś powinno zobowiązywać…
Zdecydowanie lepiej szło nam na własnym terenie. Atut własnego boiska potrafiliśmy wykorzystać w 5 meczach, raz tylko przegrywając i 3 razy remisując. Pod tym względem Chrobry zajmuje 3 miejsce wśród gospodarzy spotkań. 3 pozycje niżej w tabeli wyjazdowej – 3 zwycięstwa oraz 5 porażek. Nie sposób nie dodać – nie rzadko głupich porażek…
Liderm jest wrocławski Polar, co niewątpliwie jest w pewnym sensie zaskoczeniem. I tak osłabionego przed sezonem klubu nie opuszczają kolejne kłopoty, a mianowicie konflikt piłkarzy z tamtejszym zarządem. Jak widać hasło „a my swoje!” wcale nie jest im obce. Brać tylko przykład. Jeszcze większą furorę robi vicelider – beniaminek ze Świebodzina, raz po razie łupiąc co raz to groźniejszych rywali (przypomnijmy, że nasi zawodnicy pokonali Pogoń… 3-0). Chwilowy przebłysk na fali po awansie czy walka o zaplecze ekstraklasy? Do tych 2 drużyn tracimy kolejno 4 i 3 punkty. 2 „oczka” dzielą nas do faworyta rozgrywek – opolskiej Odry, a 4 w tabeli GKS nazbierał ich tyle samo, co my, mając jednak w zanadrzu jedno zaległe spotkanie.
Z boku wygląda to wszystko całkiem przyzwoice, ale doskonale wiemy jak od środka. W każdym bądź razie poziomem nie dorównali nam, kibicom. Nie jest przecież tajemnicą, że tak udanej rundy w wykonaniu pomarańczowo-czarnych nie było od dawien dawna. Jedno wyjazdowe zero w Graczach (piątek), zaliczone takie eskapady jak te do Opola (środa), Katowic oraz Jastrzębia w bardzo dobrych liczbach jest niewątpliwie powodem do radości i napawa optymizem na przyszłość. Aż się chce czekać do wiosny…
Zapraszamy do dyskusji na forum, wyrażania własnych opinii i spostrzeżeń.

Podsumowanie rundy (kibice)

Podsumowanie rundy (piłkarze)