Scenariusz identyczny: dwie różne połowy

W drugim z kolei sparingu piłkarze Chrobrego pokonali u siebie również III-ligowego Promienia Żary 1:0 (1:0). Jedyną bramkę zdobył w pierwszej połowie Mateusz Hałambiec, po którego silnym strzale z rzutu wolnego i rykoszecie piłka zatrzepotała w siatce. W MZKS-ie nie było już pochodzącego z Tadżykistanu Bocha Yusupova, ale po raz drugi zaprezentowali się obrońcy: 18-letni Dariusz Róg ze Stali Rzeszów i 19-letni Michał Łużny z SP Głogów, a po raz pierwszy dwaj nowi ofensywnie usposobieni zawodnicy: 19-letni Szymon Zboralski z Unii Kunice Żary i 22-letni, pochodzący z Ukrainy, a ostatnio występujący we Flocie Świnoujście Ihor Bykanow.
Sam mecz miał podobny bieg wydarzeń, co ten środowy z Miedzią. Pierwsza połowa z wyraźną przewagą głogowian i niemal całkowicie odmienna druga z nowym składem, ale i częstym oddawaniem inicjatywy gościom.

Po raz pierwszy zaprezentował się mający 191 cm wzrostu Ukrainiec Ihor Bykanow.
– Ihor Bykanow nie był podstawowym zawodnikiem Floty i nie zachwycił w sobotniej grze, wypadł bardzo przeciętnie, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać później. A szukamy piłkarzy właśnie takich jak on, wysokich, umiejących grać głową, mogących pomóc nam przy stałych fragmentach gry tak w ofensywie, jak i defensywie – powiedział trener Chrobrego Janusz Kubot.

„Dwie różne połowy” – najczęściej takim mianem określano sparingi rozgrywane w okresie zimowym, w których wchodzący po przerwie na boisko zmiennicy nie potrafili utrzymać tego poziomu gry, jaki w pierwszej części osiągnęła podstawowa jedenastka. Teraz jest podobnie.
– Widać, że zawodnicy rezerwowi bardzo mocno odstają. A szczególnie grupa juniorów, która co prawda na treningach stara się, do każdego podchodzi ambitnie, ale czeka ją jeszcze ogrom pracy. Dziś są na takim etapie, że po dwóch zajęciach dziennie są przemęczeni, zajechani. I to widać, ciężko operuje im się piłką, człapią na boisku, ale to jest normalna rzecz. Za chwilę przystosują się do wysiłku, będą lepiej wyglądać i lepiej grać. W takich momentach trzeba być cierpliwym. Tym bardziej, że, jako klub, nie możemy sobie pozwolić na transferowe działania na szerszym polu. Dlatego cieszę się, że pozyskano Krzysztofa Kotlarskiego, który, wraz z Piotrem Błauciakiem, bardzo fajnie to wszystko układa w defensywie oraz Mateusz Hałambca, który z kolei dobrze układa grę w pomocy. Brakuje jeszcze tylko napastnika z prawdziwego zdarzenia, bo jeśli takiego udałoby się ściągnąć, to ten kręgosłup wyglądałby naprawdę przyzwoicie – dodał szkoleniowiec głogowian.

Przez cały mecz między słupkami stał Michał Długosz. Jego następcy byli na trybunach, choć, jak się teraz okazuje, ma tylko jednego konkurenta.
– Paweł Łużny nie ma podpisanego kontraktu. Jest więc wolnym zawodnikiem i szuka dla siebie rozwiązań. Łukasz Stepokura zażywa jeszcze antybiotyki, ale już od poniedziałku wejdzie w lekkie treningi. Nie ukrywam jednak, że przydałby się jeszcze bardzo młody bramkarz z dobrymi warunkami fizycznymi – zakończył trener MZKS-u.

18 lipca 2009, godz. 11:00 – Głogów
Chrobry Głogów – Promień Żary 1:0 (1:0)

Bramki: Hałambiec.

Skład Chrobrego: Długosz – Jabłoński, Kotlarski, Błauciak, Łużny Michał, Hałambiec, Niedźwiedź, Kowalski, Szczęśniak, Zboralski, Bykanov. Po przerwie weszli: Róg, Papuszka, Małucki, Górski, Bukraba, Herbuś, Filbier, Filipiak, Węglarz.