Spotkanie dwóch słabeuszy

W sobotę o godz. 15:30 piłkarze Chrobrego podejmą Skalnika Gracze. Patrząc na całą 6. kolejkę III-ligowych zmagań, godzina rozgrywania spotkania w Głogowie wyróżnia się spośród całej reszty. Inauguracja sezonu w Ekstraklasie piłkarzy ręcznych wyjaśnia wszystko.

W zasadzie to ciężko nie zrozumieć decyzji o rozegraniu meczu o nieco „egzotycznej” jak na tę porę roku godzinie. W sobotnie popołudnie na Wita Stwosza tłumów się nie spodziewamy, krzesełka zapewne będą raziły sowim kolorem jeszcze bardziej jak ostatnio, przedostatnio itd., ale spotkanie na stadionie przy równoczesnym pojedynku na hali wiązałoby się już z całkowitą porażką tego pierwszego. Jest i druga strona medalu. Na głogowski obiekt przychodzą osoby, których niekoniecznie interesuje rywalizacja SPR-u, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że są to osoby pracujące, to szanse na obejrzenie przez nich piłkarskiego spektaklu drastycznie spadają. Pozostaje pytanie – walczyć o tego kibica Chrobrego, który wyraża chęć zaznaczenia swojej obecności na Wita Stwosza mimo niepowodzeń drużyny, czy liczyć na frekwencję tych, którzy potrafią grupami opuszczać stadion w czasie trwania meczu tylko po to, by „zaklepać” sobie miejsce na obiekcie obok? Zapraszamy do dyskusji.

Przejdźmy do rywala. Jak na razie Skalnik słynie z jednej rzeczy. W dotychczasowych pięciu meczach, jako jedyni w całej grupie, ani razu nie potrafili pokonać bramkarza drużyny rywala. 6-krotnie wyjmowali piłkę z własnej bramki, co jest trzecim wynikiem spośród całej „szesnastki”. Te niechlubne wyniki składają się na zajmowaną przez nich przedostatnią lokatę w tabeli. Osiągane rezultaty przedstawiają się następująco:

W Polonia Słubice 0-1
W Dozamet Nowa Sól 0-0
D Rozwój Katowice 0-0
W GKS Jastrzębie 0-3
D Szczakowianka J. 0-2

O przygotowaniach zespołu do sezonu 06/07 wiemy niewiele. Drużynę opuściło siedmiu zawodników, w tym zdobywca czterech bramek w poprzednim sezonie – Adam Krok – który wybrał TOR Dobrzeń Wielki. Do Graczy przybyło ich za to aż dziewięciu. Ciekawostką jest, że wśród nich znalazł się doskonale znany starszym głogowskim kibicom Paweł Woźniak. Były gracz Chrobrego jeszcze z czasów II-ligowych, który ma za sobą występy dla warszawskiej Legii, po powrocie z Wysp Brytyjskich trafił do Promienia Żary, a stamtąd, po półrocznych występach, do II-ligowca z Czermna. Jako, że jego ostatni klub bardzo szybko stoczył się na samo dno, Paweł szukał deski ratunku. Występy na tym szczeblu rozgrywek szczytem jego możliwości nie są, ale już ani nie ten wiek, ani nie ta forma. Do dziś mówi się, że ów zawodnik jest najbardziej zmarnowanym talentem głogowskiego futbolu. Obecna sytuacja zdaje się doskonale to odzwierciedlać. Wracając do transferowych poczynań naszego najbliższego przeciwnika – innym ciekawym piłkarzem jest pozyskany ze Śląska Wrocław Michał Struzik, którego dobrze pamiętamy z derbowych pojedynków MZKS-u z WKS-em na III-ligowym froncie. Szczególnie dał się nam we znaki w sierpniu 2003, kiedy to po jego dwóch trafieniach polegliśmy ze Śląskiem na własnym terenie.

Rywalizacja ze Skalnikiem do łatwych z całą pewnością nie będzie należeć. Goście zapewne zamurują dostęp do własnej bramki, dokładnie tak, jak przed kilkoma miesiącami, kiedy to spotkanie obu zespołów zakończyło się bezbramkowym remisem. Wtedy widzowie usypiali na trybunach. Nie powinno zaskakiwać, jeśli i tym razem dojdzie do identycznego scenariusza. Już teraz martwi fakt, że skoro w dotychczasowych grach „pomarańczowo-czarni” nie potrafili stwarzać sobie podbramkowych sytuacji, to jakim cudem chcą to uczynić z defensywnie, bardzo defensywnie, nastawionym rywalem?