Zagłębie za mocne

Piłkarze Chrobrego nie sprostali występującemu w swoim podstawowym składzie Zagłębiu Lubin. Głogowianie, którym woli walki odmówić nie można, przegrali 0:3 (0:2). Spotkanie przedwcześnie zakończył Krystian Kowalski, ale uraz raczej jest niegroźny. Do bramki za to powrócił kurujący się w ostatnich dniach Łukasz Zaremba.

Na spotkanie z Zagłębiem Chrobry wyszedł w eksperymentalnie zestawionej obronie w środku z juniorem Łukaszem Malesą. Do bramki powrócił po krótkiej przerwie Łukasz Zaremba i ponownie udowodnił, że jest bardzo silnym punktem zespołu. Początek meczu ułożył się po myśli Zagłębia. W 6 minucie po szybkim kontrataku piłkę do bramki wpakował Szymon Pawłowski. W odpowiedzi w 17 minucie z rzutu wolnego silnie uderzył Mateusz Hałambiec, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W 21 minucie piłkę przed polem karnym Zagłębia przejął Adam Filbier i gdy wychodził na dogodną pozycję został powalony na ziemię. Sytuacja na boisku zaogniła się jeszcze bardziej minutę później, gdy sfaulowany został Krystian Kowalski i musiał opuścić plac gry. Minutę przed końcem na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Hanzel. Piłkę w rękach miał już Łukasz Zaremba, ale ta wyśliznęła się z rękawic i pechowo wpadła do siatki.

Po przerwie bramkarz Chrobrego udowodnił jednak swoją prawdziwą wartość. W bardzo trudnych sytuacjach bronił tym razem bezbłędnie. Chrobry poważnie bramce Zagłębia zagroził w 51 minucie. Krótko rzut rożny rozegrał Mariusz Wolbaum z Mateuszem Niedźwiedziem, a silnym strzałem akcję zakończył ten pierwszy, zmuszając Aleksandra Ptaka do wykazania się swoimi umiejętnościami. W 60 minucie z rzutu wolnego mocno uderzył Niedźwiedź, ale ponownie na posterunku był Ptak. Chrobry w tej części gry zdecydowanie cofnął się do obrony i oddał pole gry rywalom. W 85 minucie błąd w obronie popełnił Piotr Błauciak, piłkę przejął Adrian Błąd i w sytuacji sam na sam ustalił wynik środowego spotkania.
Mamy po dzisiejszym meczu dobry materiał do analizy. Wiadomo, że Zagłębie jako drużyna ekstraklasy jest teraz na innym etapie przygotowań, dlatego pod względem fizycznym byliśmy mniej aktywni niż przeciwnik. Bardziej zadowolony jestem z pierwszej połowy spotkania. W drugiej za mało było akcji ofensywnych, graliśmy za mało odważnie – powiedział po spotkaniu trener Janusz Kubot.

Z zespołem w dalszym ciągu przebywają napastnicy Wojciech Jurak i Ivan Čolaković, ale nie będą ostatnimi, którzy będą testowani w Chrobrym. – Cały czas poszukujemy napastnika, który realnie wzmocniłby siłę naszego ataku, więc nowi na pewno się jeszcze pojawią – mówi szkoleniowiec Chrobrego.

Sparing – 3 luty 2010, 16:30 – Głogów
Chrobry Głogów – Zagłębie Lubin 0:3 (0:2)
Bramki: Szymon Pawłowski 6′, Łukasz Hanzel 44′, Adrian Błąd 85′.

Chrobry (I połowa): Zaremba – Bukraba, Malesa (32 Kotlarski), Herbuś, Filbier, Janik, Hałambiec, Kałużny, Kowalski (22 Węglarz), Čolaković, Kostek.
Chrobry (II połowa): Zaremba – Wolbaum, Kotlarski, Błauciak, Mikutel, Żmijowski, Niedźwiedź, Woźniak, Filipiak, Węglarz, Jurak.
Zagłębie Lubin: Ptak – Bartczak, Stasiak (Jasiński), Reina Piedrahíta, Costa, Hanzel, Bartczak, Vujović, Pawłowski, Traoré, Błąd.

fot. Kalina